Unikanie stosowania ustawy deweloperskiej to temat, który warto rozważyć z perspektywy dewelopera oraz jego klienta.
Inne są ryzyka dla nabywcy, który decyduje się na taką sytuacje, inne dla dewelopera.

Unikanie stosowania ustawy deweloperskiej z punktu widzenia dewelopera
Dlaczego nie warto decydować się na podpisanie umowy, która nie jest umową deweloperską?
Argumentów można by znaleźć wiele. Dla mnie istotne są następujące:
- nie można wpisać roszczenia o przeniesienie własności do księgi wieczystej,
- kupującym nie przysługuje roszczenie o przeniesienie własności na drodze sądowej, gdyby deweloper nie chciał wywiązać się ze swoich zobowiązań,
- wpłaty na poczet kosztów zakupu segmentu w wysokości kilkuset tysięcy złotych są dokonywane bezpośrednio na rachunek bankowy Dewelopera, bez zabezpieczenia w postaci rachunku powierniczego.
Dodatkowo przy tego typu umowie można raczej zapomnieć o finansowaniu inwestycji za pomocą kredytu.
W tej sytuacji, moi klienci nie zdecydowali się na podpisanie umowy, pomimo że segment im się bardzo podobał i był w wygodnej dla nich lokalizacji.
W mojej ocenie podpisanie takiej umowy, jest dobre dla tych, którzy lubią hazard. Oznacza to bowiem finansowanie inwestycji prowadzonej przez dewelopera bez minimalnych gwarancji na uzyskanie swojego wymarzonego mieszkania/domu. Można to porównać do ruletki. Jest jakaś szansa, że uda się wygrać, ale jak nie wyjdzie to pretensje można mieć wyłącznie do siebie, za to, że brało się udział w grze.
Podsumowując, unikanie stosowania ustawy deweloperskiej nie jest pozytywnie oceniane przez klientów. Może zdarzą się tacy, którym to nie będzie przeszkadzać. Natomiast duża część Twoich potencjalnych klientów będzie Cię przez to omijać z daleka.
Obliczając budżet inwestycji deweloperskiej większość deweloperów skupia się na kosztach nabycia nieruchomości i przewidywanych kosztach budowy. Tymczasem to nie wszystko! O czym jeszcze musisz pamiętać?
Wyobraź sobie, taką sytuację…
Wykonałeś swoją pierwszą inwestycję deweloperską. Stwierdziłeś, że nie będziesz przejmował się przepisami i formalnościami. Znalazłeś klientów, którzy częściowo sfinalizowali inwestycję.
Wszystko udało się prawie idealnie. Miałeś tylko lekką obsuwę, jeśli chodzi o termin realizacji. Zaledwie 2 miesiące.
Jedni z Twoich klientów, małżeństwo z trójką dzieci, którzy mieszkali w wynajmowanym mieszkaniu, na metrażu 45 m2, okazali się mało wyrozumiali. Zaczęli zgłaszać do Ciebie roszczenia o pokrycie kosztów najmu za okres opóźnienia.
Wiedziałeś jak bardzo zależy im na przeprowadzce, dlatego nie ugiąłeś się pod roszczeniami. Byli trochę niezadowoleni, ale ostatecznie sfinalizowaliście zawarcie umowy przyrzeczonej i zrzekli się roszczeń z tytułu opóźnienia.
Minęło trochę czasu, zdążyłeś zapomnieć o całej sprawie. Zająłeś się nową inwestycją. Oni jednak nie zapomnieli. Za jakiś czas okazało się, że zapukał do Ciebie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Konsekwencje unikania stosowania ustawy deweloperskiej dla dewelopera
Jak zaczynałeś inwestycję nie miałeś pojęcia, że istnieje coś takiego, jak ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Nie wiedziałeś też, że Twoje działania związane z unikaniem stosowania ustawy deweloperskiej stanowią praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Trochę posiwiałeś, jak okazało się, że grozi Ci za to kara sięgająca 10% obrotu, który osiągnąłeś w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary.
Tym razem miałeś szczęście. Okazało się, że minęło trzy lata od końca roku, w którym zaprzestałeś naruszać ustawę deweloperską i Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie mógł wszcząć postępowania wobec Ciebie.
Nie chcesz myśleć, co by było, gdyby kontrola przyszła wcześniej.
Tą historię z dreszczykiem i happy endem wymyśliłam na potrzeby tego wpisu. Mogła jednak wydarzyć się naprawdę.
Powinieneś wiedzieć, że oprócz konsekwencji finansowych możesz dodatkowo liczyć się z postępowaniem karnym, ponieważ ustawa deweloperska przewiduje przepisy karne za naruszenie jej postanowień.
Podejmując decyzję o unikaniu stosowania ustawy deweloperskiej, warto znać możliwe konsekwencje, by właściwie oceniać ryzyka.
Unikanie stosowania ustawy deweloperskiej – podsumowanie
W mojej ocenie unikanie stosowania ustawy deweloperskiej jest zbyt ryzykowane zarówno dla nabywcy, jak i dla dewelopera. Piszę o tym, bo mimo tego wciąż w praktyce spotykam się z sytuacjami, gdy ktoś tak działa i znajduje na to klientów.
***
Jeśli potrzebujesz konsultacji w sprawie inwestycji deweloperskiej lub szukasz kogoś kto przygotuje dla Ciebie prospekt informacyjny i/lub wzór umowy deweloperskiej. Zapraszam do kontaktu.
Natomiast, jeśli chciałbyś skorzystać z gotowych wzorów dokumentów tj.
- wzoru umowy rezerwacyjnej,
- wzoru protokołu odbioru,
- wzoru umowy o zmiany lokatorskie,
- wzoru klauzuli informacyjnej RODO,
- wzoru umowy o podwykonawstwo,
to serdecznie zapraszam Cię do mojego sklepu: Prawo i kielnia – SKLEP
A może jesteś nabywcą i przed podpisaniem umowy deweloperskiej, chciałbyś by ktoś ją sprawdził. Takimi sprawami również się zajmuję.
Zapraszam do KONTAKTU
Autorka:
Dorota Kuś
radca prawny
***
Granice tolerancji w metrażu mieszkania, a klauzule niedozwolone
Temat granic tolerancji w metrażu mieszkania i związane z tym prawo odstąpienia nabywcy od umowy deweloperskiej jest jednym z tych tematów, które mają bardzo duże znaczenie z praktycznego punktu widzenia, przy realizacji inwestycji deweloperskiej.
Najbardziej kontrowersyjne kwestie dotyczą tego [Czytaj dalej…]





{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }